Pudełko pralinek – nowy patchwork z trójkątów

Może Ci się również spodoba

9 komentarzy

  1. Ewa Kiltowo napisał(a):

    Ela, jak widziałam te materiały przed przerobieniem na patchwork, to mi się to zestwienie wydało trochę, hmm, dziwne. A teraz wygląda świetnie ! Ale masz wyobraźnię do kolorów 🙂

  2. Kamila@WorkWithPatches napisał(a):

    Trafne porównanie do pudełka czekoladek 🙂 Bardzo apetyczny quilt o słodkim pikowaniu.
    Czasem warto wyjść ze swoich przyzwyczajeń – również tych szyciowych.
    Pozdrawiam
    Kamila

  3. patchworkwanda napisał(a):

    Słodkie aż mi ślinka cieknie

  4. Jo napisał(a):

    a napisałam o “kopytkach”, bo przez wiele lat interesowały mnie u mężczyzn tylko nogi
    widać coś jeszcze mi zostało 😉

  5. Jo napisał(a):

    Ela, to jest śliczne. Bardzo mi się podoba. Kokardki akuratne do całości, dodają romantyzmu.

    PS
    bardzo ciekawe “kopytka”

    • elazeman napisał(a):

      “Kopytka” wzięte podstępem do roboty jako wieszak 🙂 Się bardzo cieszę, że śliczne.

  6. Małgorzata napisał(a):

    Ela, niby nie moje kolory, a BARDZO podoba mi się ten quilt!
    Lubię takie pikowanie – subtelne i nieoczywiste. No cudnie wyszło razem.
    Przez chwilę pomyślałam, skąd u Ciebie nogi mojego męża ;)))))
    Pozdrawiam oboje!

    • elazeman napisał(a):

      Dzięki Małgosiu. Kolory też jakby nie moje, ale jakimś przedziwnym trafem mi pasują.