Pierwsze koty za płoty – mój batik

Może Ci się również spodoba

6 komentarzy

  1. KAsia napisał(a):

    Uwielbiam zabawy z farbami 🙂 choć tyle z tym bałaganu i też uwielbiam improwizować! Fajnie jest trzymać się planu, zrealizować cele, ale nic nie cieszy mnie tak, jak zaskakujący efekt małego impro!

  2. Jo Ho napisał(a):

    Klękajcie narody

  3. patchworkwanda napisał(a):

    Bardzo mi się podoba ten odcień pomiędzy niebieskim i zielonym.

  4. Jolcia napisał(a):

    Te kółka wcale mnie nie kręcą 😉 Pozostałe… owszem 🙂

    • elazeman napisał(a):

      Bo “trochę” nie wyszły. Mnie też nie zachwycają, ale nie ustaję w walce 🙂