Patchworkowe podkładki stołowe z królową Elżbietą (z resztek tkanin)

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. Grażyna napisał(a):

    Świetne podkładki! Aż szkoda, żeby się walały po krzakach;)
    Co do pisaka spieralnego to ja zawsze spsikam spryskiwaczem i czekam aż wyschną -po pisakach ani śladu i obywa się bez prania;)

  2. Małgorzata napisał(a):

    Elka w krzakach? No nie wiem czy uchodzi 😉
    Bardzo fajne!

  3. Jolcia napisał(a):

    Wysoka kultura jedzenia w warunkach polowych. Na skałkach… to raczej wysoko 😉