Patchworkowa pracownia. Moja przestrzeń do szycia. Sto postów na blogu.

Może Ci się również spodoba

10 odpowiedzi.

  1. Karolina pisze:

    Porządki, porządki. A teraz poprosimy o zdjęcie po miesiącu:)

    • elazeman pisze:

      Na siostrę zawsze mozna liczyć 🙂 to moze na fejsbuku, bo kolejny wpis na blogu bylby nudny

  2. Gratulacje z okazji 100 postów. Życzę Ci wielu kolejnych 🙂
    Masz piękną pracownie . Szczególnie urzekają mnie skosy, które kocham i mi też się takie marzą…
    A za tymi tajemniczymi drzwiami jest druga pasja i druga pracowania – ciemnia…?
    Pozdrawiam
    Kamila

    • elazeman pisze:

      Faktycznie fotografia to moja druga pasja, ale ciemni nie mam. Niestety tylko fotografia cyfrowa 🙁

  3. Karolina pisze:

    Posprzatałaś do zdjęć: D

  4. Małgorzata pisze:

    Elu! Kolejnych setek!
    Bardzo podoba mi się Twoja pracownia, bardzo 🙂 Mam nadzieję, że to nie primaaprilisowy żart i nadal jest tak, jak pokazujesz i nie powstało coś nowego?! 😉 Na przykład nie przeniosłaś się do innego budynku… 🙂
    Porządek masz wzorowy. A jak nie zawsze tak jest – znaczy szyjesz!

    • elazeman pisze:

      Szyję ciuchy, szyję też “tajne” dwa projekty – na razue nie mogę pokazać. A z porządkiem różnie to bywa 😉

  5. Dorota pisze:

    Fajna pracownia! Przy okazji oglądania, przypomniała mi się drewniana szafeczki z szufladkami mojego syna. W tej chwili nieużywana, w tzw. odstawce, ale chyba ją zaanektuję dla własnych potrzeb. Głupia byłam…

    • elazeman pisze:

      Moje meble niemal wszystkie “po dzieciach” . Szufladki bardzo się przydają – jest tych drobiazgów trochę do pochowania!