Kursy patchworkowych technik Gillian Travis

Może Ci się również spodoba

6 komentarzy

  1. Matylda napisał(a):

    no nie byłam acz wierzę że było świetnie! Hyhyhy poznałam żee te dw domki to twoje, ale zmęczenie materialu robi swoje.Dziękuję za wpis

  2. Danka napisał(a):

    Ela – na takich kursach nie zawsze o to chodzi, by zlowic kroliczka… 😉 Ja np. bylam i jestem za powolna, gdy szyje, szczegolnie cos nowego (ponoc za duzo mysle, a to trzeba … itp.) Ale co sie napatrzylas, nasluchalas, nawdychalas – to twoje! A twoje poczatki sa fajne!!! Zycze wspanialej zabawy przy trenowaniu w spokoju w domu nowych Technik! <3

  3. Ania Ploch napisał(a):

    W pierwszym kursie uczestniczyłam więc wiem że był świetny ale i drugi wyglądał na rewelacyjny! Potwierdzam że Gillian jest świetną nauczycielką, życzliwym i miłym człowiekiem, otwartą quilterką.
    Warsztat z “aplikacją” był intensywny więc podziwiam że dałaś radę uczestniczyć w obu. Wierzę że zmęczenie było spore.

    • elazeman napisał(a):

      Pomimo zmęczenia nie żałuję. To był rownie dobry dzień