Chodzi lisek koło drogi – odc. 2 i ostatni

Może Ci się również spodoba

16 komentarzy

  1. Marta Naturalna napisał(a):

    Lisiczka jest na prawdę piękna! Taka jesienna 🙂

  2. Kamila@WorkWithPatches napisał(a):

    Śliczna lisiczka! Pikowanie tylko dodało jej uroku.
    Pozdrawiam
    Kamila

  3. kasia ino-ino napisał(a):

    suuuuuper lisiczka 🙂
    pięknie Ci poszło!

  4. Okko napisał(a):

    Odlotowa lisiczka

  5. Ata napisał(a):

    Lisek jest po prostu przepiękny! Jestem oczarowana :-)))

  6. uhatka napisał(a):

    Elu, jakiego kleju do tkanin użyłaś ( jeśli to nie tajemnica Twojego warsztatu)?

    • elazeman napisał(a):

      O kleju przeczytałam u Susan Carlson, więc to nie tajemnica. Aleene’s original tacke glue – w Polsce sprzedają go sklepy typu craft, jest używany do scrapbookingu 🙂

  7. uhatka napisał(a):

    Trudne to zadanie “zrobić futro”. Przymierzałam się już parę razy, ale przerosło to mnie. Zawsze w quiltach artystycznych zachwyca mnie umiejętność “malowania” nitką, połączenie umiejętności warsztatu artysty z dobrym opanowaniem techniki pikowania. Futerko Twojego liska jest ok 🙂

  8. Iwona Syczowska napisał(a):

    świetna praca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *