Lodowe Królestwo – cz. 4. Skończony projekt

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. mięta napisał(a):

    Ja bym nazwała po prostu ” W błękitach”. Bardzo mi się podoba taka hym..kołderka 🙂

  2. Wera napisał(a):

    Też mam problem z pikowaniem dużych rozmiarów. Na zwykłej maszynie nawet proste linie potrafią nieźle dać w kość 🙁
    Quilt wyszedł bardzo ładnie 🙂 Będzie wspaniałym prezentem!

  3. Ania Ploch napisał(a):

    Pikowanie w fale jest the best z tych powodów o których piszesz: szybko, przyjemnie, skutecznie. I człowiek nie ma poczucia że pikowanie zajęło mu 3 razy więcej czasu niż szycie. A narzuta gotowa. Rozumiem Twoje odczucia dotyczące finalizowania prac. Staram się być mocno w tym etapie przez najbliższe kilka tygodni. Lub miesięcy 😉