Kosmetyczka z książki Patchwork dla ambitnych 17 komentarzy


Napadła mnie dzisiaj potrzeba uszycia drobiazgu dla pewnej młodej damy, lat 13 i trzy czwarte. Jak wiadomo  powszechnie w tym trudnym wieku kobiecie przydaje się jakaś torebunia na kosmetyki, czy też inne skarby.
Mam ci ja książkę, przez niektórych darzoną uwielbieniem, przez innych zaś pogardą (należę do tych pierwszych) pod znaczącym tytułem “Patchwork dla ambitnych”. Jej najważniejszą cechą jest, że istniała w mojej biblioteczce, kiedy niewiele można było znaleźć o patchworku po polsku (2008). Dziś chyba nareszcie rozumiem, o czym ta Pani pisze 🙂 Czyli jestem dość ambitna, żeby z niej szyć.

W tzw. amoku znalazłam odpowiedni wzór i dobrałam szmatki. O dziwo, krok po kroku trzymałam się instrukcji. Nie wypikowałam gęsto, bo czas mnie gonił (musiałam dziś skończyć – imperatyw konieczny). A poza tym – dokładnie jak pisze Pani autorka. Moja kosmetyczko-piórniczka nie ma może takich wspaniałych kształtów (trzeba by użyć zamiast ociepliny czegoś bardziej usztywniającego), ale generalnie przepis jest OK. Może uszyję kolejną taką?

kosmetyczka

Co mi się podobało?

  • skorzystałam z wzoru i go nie zmodyfikowałam (tak. to dla mnie trudne)
  • udało mi się uszyć coś do końca (nie wyprodukowałam kolejnego ufoka)
  • zadbałam o wykończenie – wewnątrz wszystkie szwy są schowane pod (ładniusią) lamówką

Co bym zrobiła inaczej?

  • tak, te motylki powinny być skierowane inaczej
  • wzięłabym coś usztywniającego zamiast ociepliny

No i to tyle. Dla porządku:

wzór – Lisa Bergene “Patchwork dla ambitnych” (2008)

tkaniny – z zasobów (koszyk “czysty biały”)

zamek – z zasobów  – mam ich teraz już tylko 28 😉 (to uwaga dla Karoliny)

tasiemka z fajnymi napisami  – zajumana siostrze młodszej  (naj)

Fajnie jest mieć lat 13 i 3/4*  Choć pewnie rzeczona nastolatka odczuwa głównie ból istnienia. Taki los.

 

Pozdrawiam

podpis

 

*całkiem jak Adrian Mole

PS
Czy zszycie ze sobą trzech szmatek to jest patchwork? Hmm…

 


17 komentarzy do “Kosmetyczka z książki Patchwork dla ambitnych

  • Anna

    Nie byłam fanką Adriana M. Ale kosmetyczkę doceniam. Love różowy i to pewnie dlatego 😉

    • elazeman Autor wpisu

      Powinnam uszyć jeszcze kilka, bo mi się tzw. młodzież w kolejce ustawiła. Na szczęście nei muszą być identyczne – nie lubię szyć tego samego drugi raz

  • Małgorzata

    Masz tak mało zamków??? Zawsze możesz na mnie liczyć, jakby co 😀
    Podoba mi się kosmetyczka! Serduszka kiedyś miałam 🙂

    • elazeman Autor wpisu

      Zamki sa powszechnie dostępne – w zasadzie nie ma potrzeby gromadzenia, bo można kupować jak potrzeba. Tylko mi ta złota zasada nie działa – o 30 za dużo mam…

    • elazeman Autor wpisu

      Jednak z Tobą bardziej niż z Adrianem. Adrian to był jednak męska miągwa :0 A z Tobą tak, bo widać mamy takie same doświadczenia lekturowe. I cos tak czuję swoim bibliotekarskim nosem, że nie tylko w kwestii Pana 13 i 3/4 🙂

  • Jo Ho

    Adrian Mole… Byłam fanką :D.
    Motylki czułkami pokazują kierunek rozsuwania. Fajne szmatki skomponowałaś.

    • elazeman Autor wpisu

      W sprawie Adriana, lat 13 i 3/4 – czuję pokrewieństwo dusz 🙂

    • elazeman Autor wpisu

      Ehmm, źle policzyłam. Dziś dokupiłam dwa kolejne – razem ze szmatami na sukienki :0 To chyba obsesja zamkowa.

    • elazeman Autor wpisu

      Oj wiem. Gdyby chciała to porządnie wypikować, to bym raczej nie zdążyła. Jutro rano jedziemy – taki dead line

Komentarze są wyłączone.