Chodzi lisek koło drogi – odc. 2 i ostatni 16 komentarzy


Skończyłam mini quilt z lisiczką. Bo okazało się, że to ONA 🙂

Bardzo szybko praca, którą pokazałam ostatnio trafiła pod maszynę. Pikowało się rewelacyjnie.  Ponieważ do mocowania użyłam, według porad Susan Carlson, kleju do tkanin, a nie dwustronnej fliseliny. Moja maszyna nie lubi się z “gumowatą” warstwą, która tworzy się przy użyciu mocnej dwustronnej fliseliny. Szkoda, bo mam jej spory zapas. Za to klej, to był strzał w dziesiątkę. Quilt pozostaje miękki i bez problemu się pikuje.

_MG_0146

Pikowałam nićmi Aurifil wt50 w dwóch kolorach. Oczywiście to pikowanie z wolnej ręki. Starałam się “zrobić futro”, co jest dość trudne. Ciekawe, czy Waszym zdaniem mi się to udało?

Detale:

_MG_0140

_MG_0148

I jeszcze rzut oka na całość:

_MG_0150

Pozdrawiam
Ela

_MG_0151


16 komentarzy do “Chodzi lisek koło drogi – odc. 2 i ostatni

Komentarze są wyłączone.