Ponowne wynalezienie koła 3 komentarze


Wynalezienie koła przeze mnie, oczywiście!  A zaczęło się na koloniach patchworkowych. Zrobiłam próbkę z użyciem linijki do cięcia po łuku. Umożliwiała ona wycięcie i uszycie kwadratu o wymiarze 4 cale (po wszyciu). Łatwo poszło. Zachęciło mnie to do poszukiwania dobrej linijki umożliwiającej wycinanie kół w różnych wymiarach. Znalazłam.

 

Dlaczego linijka, a nie szablony? Wycinanie kółek wzdłuż kartki papieru to nie dla mnie. Jestem zbyt niecierpliwa. Niepokoiło mnie także, że tak dużo materiału się marnuje po wycięciu każdego elementu. Niby można te pozostałe kawałki wykorzystać, ale – przyznajmy  to – niezbyt efektywnie. Znalazłam linijkę doskonałą. Problem – linijka jest w Polsce niedostępna. Moja Siostra zrobiła mi prezent w postaci miejsca w swojej walizce i mam ją.

Pierwsze próby z użyciem tej linijki okazały się bardzo obiecujące. Znalazłam film jak z jednego kwadratu wyciąć obie części – motyw i tło praktycznie bez strat materiału:

Przećwiczyłam tę technikę w mojej najnowszej pracy. To działa! Spełnia moje założenia: nie marnuje się materiał, nie męczę się z cięciem po łuku. Precyzyjne zszywanie zaokrąglanych części załatwiam za pomocą spięcia całości trzema szpilkami. Działa bezproblemowo.

Ponowne wynalezienie koła

Ta praca jest próbą generalną przed szyciem dużej narzuty tą techniką. Mam dwa layer cake’i i myślę na razie, który ciachać pierwszy 🙂

W tej próbnej pracy użyłam naszych farbowanych ręcznie tkanin. Niebieskie szmaty to naturalne farbowanie indygo. Zielone – najmniej udana frakcja zieleni, jaka kiedykolwiek wyszła spod naszych rąk. Jak się okazuje w duecie z indygo zagrała przepięknie. Wewnątrz wspaniała bawełniana ocieplina z Kotów. Pikowanie gęstymi równoległymi liniami za pomocą stopki z górnym transportem. Użyłam cienkich nici bawełnianych w szarym kolorze. Lamówka oczywiście ręcznie 🙂

Całość ma wymiary ok. 80×80 cm, czyli takie wisiadełko na ścianę. O ścianach, na których zawisną różne wisiadełka napiszę więcej już wkrótce! A teraz wracam do szycia, bo jeszcze tunel przecież 😉

Pozdrawiam
Ela

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 komentarzy do “Ponowne wynalezienie koła