Ślady. Projekt “Z mchu i paproci”

Z mchu i paproci

Organizatorami projektu są Stowarzyszenie Polskiego Patchworku i Leśny Ogród Botaniczny „Marszewo”prowadzony przez Nadleśnictwo Gdańsk z siedzibą w Gdyni. Prace powstałe w ramach projektu będą prezentowane podczas imprez organizowanych przez Leśny Ogród Botaniczny „Marszewo”w sezonie wiosenno-letnim 2019 na terenie Ogrodu i poza nim.

Pierwszy etap naszej zabawy obejmował wymiankę, a potem z użyciem tkanin, które otrzymaliśmy w ramach zabawy, trzeba było uszyć pracę “Z mchu i paproci”. Tylko tyle i aż tyle, bo temat można było zupełnie dowolnie zinterpretować.

Ponieważ osobiście maczałam palce w organizacji, długo zajmowały mnie głównie kwestie związane z planowaniem i realizowaniem projektu. O swojej pracy nie myślałam. “Przydzieliłam” sobie tkaniny z wymiany i do marca ich nie ruszyłam z szuflady. W końcu zaczęłam dumać, co mogę uszyć. Na początek jako próbkę uszyłam mniejszy obrazek. Nie użyłam w nim “zadanych” tkanin. Po prostu chciałam się trochę rozkręcić, popracować nad techniką.

Miałam obawy związane z rozmiarem pracy – 50×70 cm. Nigdy nie szyłam takiego dużego obrazka metodą aplikacji. No i co uszyć?! Temat niby łatwy. Może aż za łatwy, bo miałam tysiąc pomysłów.

Ślady

Ostatecznie postanowiłam, że pokażę to, co mnie w lesie bardzo boli. Śmieci. Ślady człowieka.

Mieszkam w lesie. “Mój” las znajduje się blisko milionowej trójmiejskiej aglomeracji. Nie wiem jaka część z tego miliona spędza czas w lesie. I jaka część z tej części spędzającej czas w lesie zostawia po sobie te ślady. Faktem jest jednak, że po ludzikach zostają śmieci. Od puszki po piwie, butelki po soczku, papierku po batoniku aż po stare meble, opony i gruz, który potrafią wywalić przy drodze leśnej 100 metrów od szosy. Miłe to nie jest, romantyczne wcale, ale prawdziwe.

Tylko jak pokazać tę smutną prawdę w sposób estetyczny? Postanowiłam pokazać śmieci tak jak je widzę przy leśnej ścieżce – zarastające zielskiem. Wrastające w las.

Stary but schował się w pokrzywach. But powstał jako oddzielny element i został przeze mnie naszyty jako oddzielny gotowy element.

Pod liśćmi łopianu schowałam puszkę po piwie.

Jak powstały “Ślady”?

Pierwszy etap pracy to było przygotowanie tła z pasków tkanin. Następny etap to przygotowanie elementów aplikacji – buta, puszki. Wybranie roślin, szukanie ilustracji na których mogłabym się wzorować (najlepsze okazały się kolorowanki – polecam) . Zdecydowałam się na brzozę i klon. Niżej są pokrzywy, łopian, jaskier, fiołki. Te dwa piętra roślin łączy bluszcz i jeżyna.

Brzozowe gałązki i jeżynowe liście wokół łopianu.

Klon i bluszcz.

Aplikacje przyklejałam klejem, a następnie przyszywałam zostawiając otwarte brzegi. Użyłam także koraliki, cekiny, angelinę i brokat (miałam go z “przydziałowej” puli tkanin). Wykorzystałam także elementy 3D.

Wypełnienie w tej pracy jest bawełniane, pikowanie tła – kamienie cienką bawełnianą nicią w odcieniach szarości.

Przyznaję się – zrobiłam fałszywe plecki. Z lenistwa. 🙂

Troszkę się obawiam, że moje śmieciowe ślady są zbyt estetyczne. I gdzie efekt “A fe”?

Pierwszy oficjalny pokaz całej kolekcji już 1 czerwca. Mam nadzieję, że prace spodobają się zwiedzającym.

Pozdrawiam
Ela

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *