Żeby się świat nie zawalił…

Piątek to wpis.

Choć w zasadzie mam do napisania krótkie zdanie: w tym tygodniu nie tknęłam szycia patchworków. Ani farbowania.

Robiłam za to mnóstwo rzeczy związanych z patchworkiem. Przede wszystkim zbliża się termin wydania trzeciego numeru gazetki “Szyjemy patchwork”. Praca z tym związana to dla mnie lekko licząc dwa tygodnie wycięte z życiorysu. Czas wolny przestaje istnieć. Bardzo mi zależy, żeby ten numer poszedł do drukarni najpóźniej w połowie czerwca, więc same rozumiecie 🙂

Dopinałam też nasze “Mchy i paprocie”. Już jutro po raz pierwszy pokazujemy tę kolekcję. Prace są przepiękne! Tak się cieszę, że udało nam się zrealizować mój szalony pomysł. Gdyby nie wszystkie zaangażowane osoby nie udałoby się. Dziękuję Wam bardzo! I trzymam kciuki za jutrzejszy wernisaż.

Ja ten weekend spędzę na dwóch kółkach. Mam nadzieję, że dotrwam do końca rowerowego rajdu! No i że pogoda nam dopisze!

Dobrego wypoczynku Wam życzę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *