Czy można wrócić do projektu porzuconego dawno temu?

Czy można wrócić do projektu porzuconego dawno temu?

A konkretnie do Farmer’s Wife Quilt? Zadaję sobie pytanie jak w tytule posta od kilku dni. Mam sporo projektów porzuconych na różnych etapach tworzenia i nie wiem co z nimi począć. Próba reaktywacji jednego z nich w ramach zabawy organizowanej zimą przez Kamilę na Instagramie skończyła się dla mnie spektakularną porażką. Ufoka rzuciłam w kąt z dużym zniechęceniem, a był to projekt Lone Star Quilt, któremu niewiele w rzeczywistości trzeba, żeby go ukończyć.

Co wybrałam tym razem?

Mam dwie rozgrzebane Farmer’s Wifes. Jedna, według wzoru z lat 30′, jest w fazie – “zaczęłam pikowanie i zwątpiłam”. Leży sobie i czeka na zmiłowanie, to znaczy , na wyprucie zaczętego pikowania, które mi się nie podoba.

Druga, według wzoru z lat 20′, czekała do tego tygodnia jako kupka gotowych bloczków. A czekała tak prawie cztery lata, więc ładnie się już uleżała. Postanowiłam w ramach przerywnika od szycia (maseczek) zająć się szyciem 😉 Według tej pokrętnej logiki do południa szyję maseczki, potem idę gotować obiad, a następnie siadam do maszyny i dla odstresowania obszywam ramki w Farmer’s Wife Quilt 20′.

Farmer's Wife Quilt

Powrót trzeba sobie przygotować

Najpierw przejrzałam bloki. Nie zachwyciłam się. Dziś uszyłabym inaczej: użyłabym innych kolorów, wzorów, itd. Przejrzałam książkę, pomyślałam jak to uratować i czy w ogóle warto? Zobaczyłam światełko w tunelu. Policzyłam bloki Farmer’s Wife Quilt, EQ policzył mi ramki i rozmiary:

Farmer's Wife Quilt

Postanowiłam wziąć się do szycia!

Nie wiem co sobie myślałam wybierając nowoczesne wzorki do tego bardzo klasycznego wzoru? Wyjdzie mi jakaś hybryda. Mam 18 gotowych bloków, więc nie będzie to duży quilt. Raczej “narzeczona” niż “żona”. Akurat to dobrze: ewentualny mały sukces lub mała porażka. Bo nadal obawiam się porażki. W ostateczności moja “narzeczona” może zostać obrusem, któremu niestraszne będą przewracające się kieliszki z czerwonym winem i rozlana popołudniowa herbatka.

Szyjecie ze mną?

Izolacja wszystkim nam już ciąży psychicznie. Może też masz ochotę wyciągnąć dawno temu porzucony projekt i spróbować go ukończyć? Więc próbujmy razem! Napisz koniecznie jak Ci idzie w komentarzu lub, jeśli wolisz, na FB 🙂

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i zachęcam do przejrzenia tajnych zakamarków z porzuconymi żonami farmera 😉
Ela

Farmer's Wife Quilt

2 komentarzy

Mam chyba 60 bloków FW. Myślisz że już czas kończyć na tym etapie czy jednak odłożyć na jeszcze trochę i doszyć resztę?

Jeśli porzuciłaś dawno temu – zszyj całość i ciesz się efektem końcowym. 60 sztuk to będzie piękny, duży quilt!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

thirteen + 5 =