Archiwa autora: elazeman

Tym razem inspiracja prosto z mojego ogródka. Powstał obrazek z jeżówkami: Zastosowałam te same techniki, których użyłam w letnim obrazku. Ten jest gęściej pikowany po tle, dlatego ubyło mu kilka centrymetrów na długości i szerokości. Z ciekawostek: do odbijania w monoprintach użyłam liści drzew, krzewów i paproci “pozyskanych” w czasie…

Czytaj dalej

Razem z Karoliną postanowiłyśmy uszyć w prezencie ślubnym narzutę dla naszej kuzynki i jej narzeczonego (już męża). Karolina uszyła wierzch, a ja pikowałam i wykończyłam całość. Uroda tej narzuty polega na odważnej kolorystyce i prostocie wzoru, dlatego pikowanie nie mogło przeważyć nad tymi walorami. Oczywiście istotna też była użytkowość narzuty.…

Czytaj dalej

Inspirację tym razem znalazłam w Alzacji 🙂 Choć nie tylko. Od dawna podobały mi się prace, w których zastosowano różnorodne techniki art quilt, nie tylko związane z szyciem, ale i malowaniem, czy grafiką. Zresztą już takie rzeczy robiłam wcześniej. Choćby Paprocie, czy Chryzantemy to tego typu obrazki. Nie tylko szyte,…

Czytaj dalej

Rok temu byłam na wielkiej wystawie patchworkowej w Birmingham. W tym roku wybrałam się do Alzacji. Jest to przepiękny region, do którego warto wybrać się nie tylko ze względu na festiwal patchworkowy. Festiwal w Alzacji odbywa się w czterech miejscowościach, gdzie zorganizowane są wystawy (było ich ponad 30). Są to…

Czytaj dalej

W ostatnim czasie uszyłam dwie torby. Duże, pakowne. Torba pierwsza Miała być plecaczkiem. Z takim zamiarem kupiłam tę żakardową tkaninę. Plecaczka nie uszyłam. Tkanina rok leżała i czekała na dobry pomysł. wreszcie zabrałam się za szycie. Torba jest dobrze usztywniona i przepikowana. Pasek to plecionka ze sznurka bawełnianego. Torba zapinana…

Czytaj dalej

Niedawno rozstrzygnięto konkurs “Ceramika bolesławiecka w patchworku” . Teraz mogę pokazać mój “Niebieski”: Nie miałam ochoty szyć obrazków z ceramiką. Nawet tą z Bolesławca, choć bardzo ją lubię. Inspirację potraktowałam dość luźno. Błękit kobaltu i indygo to dość bliskie odcienie. Do tego pikowanie w kółeczka. Jak dla mnie dość. Nie…

Czytaj dalej

Jeszcze ciepła porcja zdjęć z wczoraj. Pogoda dopisała i mogłyśmy zająć się farbowaniem na zewnątrz. Tak wyglądały warsztaty farbowania w Gdańsku: Dziewczyny pracowały nad uzyskiwaniem upragnionych kolorów do swoich projektów. Powstała tęcza barw, zestaw do morskiego obrazka oraz kilka zupełnie nienaukowych, za to intuicyjnych koktajli z farb 😉 Sprawdzone metody…

Czytaj dalej

W tym roku podjęłam męską decyzję, że wysyłam co mam. Oczywiście miałam silne postanowienie uszycia czegoś specjalnie na tegoroczny The Festival of Quilts w Birmingham. Skończyło się na topie… Wobec tego mogłam nic nie wysyłać albo wybrać coś gotowego. Zdecydowałam się wysłać moją Gypsy Wife pierwszą. Pewnie skończyłoby się jak…

Czytaj dalej

Tym razem ekspres- dopiero co ufarbowałam tkaniny, a już powstał z nich quilt. Wena mnie dopadła. Po prostu musiałam coś z nich uszyć, bo zestaw kolorystyczny bardzo mi odpowiadał. Zresztą już kiedyś w podobnej kolorystyce uszyłam kołderkę “Pudełko pralinek”. W tej pracy kolory są bardziej pudrowe, delikatne, bo taka jest…

Czytaj dalej

Po poprzednim farbowaniu zostały mi pojemniki napełnione przygotowanymi kąpielami barwierskimi z roślin. Nie były wyczerpane – to znaczy, że miały jeszcze spory potencjał do kolejnego farbowania. Niestety trochę zbyt długo z tym zwlekałam i w niektórych rozpoczął się proces fermentacji. Nie przestały nadawać się do użytku. Nadawały się, ale ten…

Czytaj dalej

Ten quilt uszyłam jakiś czas temu. Czekał na swoją blogową premierę aż ukaże się trzeci numer naszej gazetki “Szyjemy Patchwork”. Wewnątrz numeru znajdziecie instrukcję jak uszyć takie znikające “iksy”. Ostatnio dyżurnym tematem u mnie są quilty/bloki w stylu improwizacyjnym. Te techniki wydają mi się interesujące, a końcowe efekty zaskakują. Zwykle…

Czytaj dalej

W niedzielę prowadziłam warsztaty dla dzieci i ich rodziców w Leśnym Ogrodzie Botanicznym “Marszewo”. Tematem było farbowanie roślinne. Warsztaty przebiegały dwutorowo. Dzieci bawiły się naturalnie barwionymi tkaninami i wełenkami oraz patykami prosto z lasu, tworząc z małą pomocą rodziców czarodziejskie różdżki, miecze świetlne (!) i łapacze snów. Rodzice mieli okazję…

Czytaj dalej

24/240