Archiwa kategorii: Art quilt

Tym razem inspiracja prosto z mojego ogródka. Powstał obrazek z jeżówkami: Zastosowałam te same techniki, których użyłam w letnim obrazku. Ten jest gęściej pikowany po tle, dlatego ubyło mu kilka centrymetrów na długości i szerokości. Z ciekawostek: do odbijania w monoprintach użyłam liści drzew, krzewów i paproci “pozyskanych” w czasie…

Czytaj dalej

Inspirację tym razem znalazłam w Alzacji 🙂 Choć nie tylko. Od dawna podobały mi się prace, w których zastosowano różnorodne techniki art quilt, nie tylko związane z szyciem, ale i malowaniem, czy grafiką. Zresztą już takie rzeczy robiłam wcześniej. Choćby Paprocie, czy Chryzantemy to tego typu obrazki. Nie tylko szyte,…

Czytaj dalej

Niedawno rozstrzygnięto konkurs “Ceramika bolesławiecka w patchworku” . Teraz mogę pokazać mój “Niebieski”: Nie miałam ochoty szyć obrazków z ceramiką. Nawet tą z Bolesławca, choć bardzo ją lubię. Inspirację potraktowałam dość luźno. Błękit kobaltu i indygo to dość bliskie odcienie. Do tego pikowanie w kółeczka. Jak dla mnie dość. Nie…

Czytaj dalej

Tym razem ekspres- dopiero co ufarbowałam tkaniny, a już powstał z nich quilt. Wena mnie dopadła. Po prostu musiałam coś z nich uszyć, bo zestaw kolorystyczny bardzo mi odpowiadał. Zresztą już kiedyś w podobnej kolorystyce uszyłam kołderkę “Pudełko pralinek”. W tej pracy kolory są bardziej pudrowe, delikatne, bo taka jest…

Czytaj dalej

Z mchu i paproci Organizatorami projektu są Stowarzyszenie Polskiego Patchworku i Leśny Ogród Botaniczny „Marszewo”prowadzony przez Nadleśnictwo Gdańsk z siedzibą w Gdyni. Prace powstałe w ramach projektu będą prezentowane podczas imprez organizowanych przez Leśny Ogród Botaniczny „Marszewo”w sezonie wiosenno-letnim 2019 na terenie Ogrodu i poza nim. Pierwszy etap naszej zabawy…

Czytaj dalej

Kiedy przygotowywałam swoje prace na wystawę (pierwszą i drugą) odkryłam straszna prawdę: moje prace są od Sasa do lasa. Nic nie trzyma się kupy i nie wiadomo co obok czego powiesić. No, może poza dwiema Gypsy Wife, które powieszone obok siebie wyglądają imponująco. Wniosek: trzeba szyć cykle prac o podobnym…

Czytaj dalej

Ta praca ma swój początek w tkaninie. Na wyjazdowym spotkaniu grupy Patchwork Cokolwiek Pomorski ufarbowałam dość spory kawał tkaniny na zajęciach prowadzonych przez Lenkę Galińską. Ćwiczyłyśmy farbowanie lodem. Pomysł na takie wykorzystanie tej tkaniny zgapiłam z jakiegoś zdjęcia w Instagramie. Bardzo spodobały mi się takie właśnie ramki przełamujące monotonię kompozycji.…

Czytaj dalej

Ja to zawsze sobie coś wymyślę. No tak już mam. Tym razem farbowanie rezedą.

Czytaj dalej

Wynalezienie koła przeze mnie, oczywiście!  A zaczęło się na koloniach patchworkowych. Zrobiłam próbkę z użyciem linijki do cięcia po łuku. Umożliwiała ona wycięcie i uszycie kwadratu o wymiarze 4 cale (po wszyciu). Łatwo poszło. Zachęciło mnie to do poszukiwania dobrej linijki umożliwiającej wycinanie kół w różnych wymiarach. Znalazłam.

Czytaj dalej

Po powrocie z Birmingham zabrałam się ostro do roboty. Przy czym trochę zmodyfikowałam wcześniejsze plany.

Czytaj dalej

Ostatni weekend spędziłam na największej patchworkowej imprezie w Europie – Festival of Quilts w Birmingham

Czytaj dalej

Dziś roślinnie. Przyglądałam się zielskom przydrożnym i ogrodowym. Chciałam oddać ich naturę za pomocą kilku szmatek i pudełka farbek. Użyłam też paru innych rzeczy. Spokojnie można powiedzieć, że mixed media zagościły u mnie na stałe.

 

Czytaj dalej

12/57