Archiwa kategorii: Tkaniny ręcznie farbowane

Ja z Siostrą, czyli farbowanie tkanin to cykl, który stanowczo wymagał odkurzenia. Nie żebym nie miała dość tkanin do szycia. Mam, ale farbowanie to też ciekawe doświadczenie.

Czytaj dalej

Kwiecień jest dla mnie bardzo ważny. Co roku.

April is very important to me. Every year.

Czytaj dalej

W sobotę ruszyłyśmy po raz kolejny pudełko z farbkami. A dokładnie z farbami Procion MX i zabrałyśmy się za farbowanie tkanin.

Czytaj dalej

Nasz projekt siostrzany, związany z farbowaniem tkanin, ma się bardzo dobrze. Karolina opisała już swoje wrażenia z wczorajszej “sesji”. Więc i ja śpieszę z doniesieniami.

Czytaj dalej

Relacja na gorąco – kurs odbył się wczoraj, a upał trwa nadal. (33 st. w cieniu)

Jak wiecie farbowaniem zajmuję się od dość dawna. Farbowaniem Procionami od roku. Przedtem farbowałam metodami naturalnymi i “chemią”, głównie wełnę i runo. Te doświadczenia dziś bardzo mi się przydają, ale postanowiłam doskonalić się na kursie. Kurs zorganizowała (wspaniale) Ania Sławińska ze Szkoły Patchworku, a prowadziła Marzena Krzewicka.

Czytaj dalej

recznie farbowane tkaniny kolaz

Reczne farbowanie tkanin to aktywność, którą zajmuję się z moją siostrą Karoliną 🙂 Karolina prowadzi bloga Pracownia pod Aniołem, nie tylko szyje patchworki, ale także dzierga szydełkowe serwety i haftuje obrazki.

Tym razem spotkałyśmy się, żeby zafarbować nieco tkanin w odcieniach zieleni. Wydawało się nam, że po tych kilku sesjach farbowania, które mamy za sobą, to już wiemy dokładnie co i jak. Jednak życie (i substancje chemiczne, jakimi są barwniki) potrafi zaskakiwać. Kolory uzyskane niezupełnie odpowiadają moim wyobrażeniom o tym, co powstanie.  Choć nie powiem, są bardzo ładne, ale inne niż się spodziewałam.

Czytaj dalej

tkaniny farbowane ręcznie

Farbowaniem tkanin zajmuję się w duecie z siostrą (Pracownia pod aniołem). Wczoraj udało nam się w końcu ponownie zająć farbowaniem.

Tym razem realizowałyśmy  pomysły Karoliny na “szmaty”. Mam nadzieję, że efekty jej odpowiadają, bo przez moje modyfikacje techniki kolorki są może za bardzo pastelowe. Mnie się podobają, ale ja na razie nie mam konkretnych planów co do nich, a wiem, że Karolina farbowała pod zaplanowany projekt. No cóż, zawsze można powtórzyć farbowanie i tym razem ściśle trzymać się formuł.

Co tym razem ufarbowałyśmy?

Czytaj dalej

16/16