To jeszcze nie koniec, ale stopień zaawansowania projektu od fazy “kupka bloczków porzucona cztery lata temu” do obecnej : “gotowy top” jest dla mnie bardzo satysfakcjonująca.
Nie obyło się bez trudności. Parę rzeczy mi się nie podoba w tym topie. Generalnie lepiej patrzeć nań z daleka 😉 Kontrola dokładności jest tu niewskazana, bo wykaże niedoskonałości.

Moje założenie jest takie, że top wykorzystam jako poligon do ćwiczenia fajnego pikowania, a kiedy go skończę zostanie obrusem. Ma dobry rozmiar, aby nim być 40 x 51 cali (100 x 130 cm).



Powrót do porzuconego projektu nigdy chyba nie jest łatwy. Dodatkowym problemem jest dobór tkanin ( ja nie miałam zapasu z wówczas używanych). Nie bez znaczenia jest także zmiana upodobań, czy wzrost umiejętności. Dziś bym tak nie uszyła. Okazało się, że wielkość moich bloczków TEORETYCZNIE wynosi zawsze sześć i pół cala 🙂
Ciekawa jestem Waszych pomysłów na #wykończUFOwKwarantannie Wybrałyście jakieś UFO do wykończenia?
Dziś Święto Pracy, więc można nad czymś miłym popracować. Nie licząc oczywiście obowiązkowych lodów i kompotu z rabarbaru warto pokusić się o coś miłego 🙂
Pozdrawiam
Ela

To że dzisiaj uszyłabyś inaczej oznacza że się rozwijasz. Super ci to wychodzi. Podziwiam twój rozwój nie tylko patchworkowy
Dziękuję Ci bardzo za wsparcie!