Marzanna barwierska jako roślina wygląda niepozornie. Jej siła kryje się głównie w korzeniach. Jest to pewne uproszczenie, bo i liści marzanny używa…

Czytaj dalej

Tym razem ekspres- dopiero co ufarbowałam tkaniny, a już powstał z nich quilt. Wena mnie dopadła. Po prostu musiałam coś z nich…

Czytaj dalej

Po poprzednim farbowaniu zostały mi pojemniki napełnione przygotowanymi kąpielami barwierskimi z roślin. Nie były wyczerpane – to znaczy, że miały jeszcze spory…

Czytaj dalej

Tym razem swoje barwniki znalazłam w lesie za płotem. Serio! Spacer z psem, a w jego trakcie zbieranie roślin, które są materiałem…

Czytaj dalej

Po szaleństwie farbowania na niebiesko czas na szycie z tych tkanin. Z indygo Pofarbowałam sporo tkanin różnych typów za pomocą indygo. Bawełny…

Czytaj dalej

Farbowanie naturalnymi barwnikami, uzyskanymi głównie z roślin, to temat, który mnie zajmuje od dawna. Od jakiegoś czasu miałyśmy z Karoliną ochotę na…

Czytaj dalej

Dziś relacja na gorąco. Tak zwany “z dziś” 😉 W ramach przygotowań do wystawy  naszego trio spotkałam się z Dorotą, aby omówić…

Czytaj dalej

Ja to zawsze sobie coś wymyślę. No tak już mam. Tym razem farbowanie rezedą.

Czytaj dalej

Naturalne barwienie to temat bliski mi od dawna. Kilka lat temu z powodzeniem zajmowałam się farbowaniem wełny za pomocą naturalnych barwników. Była to wełna samodzielnie przeze mnie przędzona. Z wełną jest łatwiej – włókna zwierzęce (takie jak wełna i jedwab) chętniej łączą się z barwnikami. Włókna roślinne (len i bawełna) są trudniejsze w obróbce. Co nie znaczy, że się nie da. Tegoroczne upalne lato upłynęło mi (częściowo) na eksperymentach barwierskich.

Czytaj dalej

9/9