Archiwa tagu: szycie i życie

Wyszedł mi taki post zbiorczy, bo jak bym chciała o każdej rzeczy jeden dawać, to do marca mam piątki zajęte 😉 Trochę przesadziłam z tym marcem, ale nie za dużo. Jest więc o wystawie “Biało-czerwona”, jest wzór choinki dla subskrybentów newslettera. No i nasza wystawa – “Ja z Siostrą” 🙂

Czytaj dalej

W tym tygodniu nic mądrego, ani nawet głupiego nie napiszę.

Życie.

Czytaj dalej

Po powrocie z Birmingham zabrałam się ostro do roboty. Przy czym trochę zmodyfikowałam wcześniejsze plany.

Czytaj dalej

Czas pędzi jak szalony i już mamy czerwiec. Nie nadążam za rzeczywistością. Na szycie zostają okruchy czasu.

Czytaj dalej

Kiedyś jeden pan śpiewał, że nie ma baboków. Są i mają się dobrze.

Czytaj dalej

Ile można mieć patchworków w domu? To zależy od ilości ścian i łóżek 🙂

Czytaj dalej

Od jakiegoś czasu obserwuję znikanie blogów “robótkowych”. Zostałam niemal jak ten ostatni Mohikanin… Z pewnością część aktywności w sieci została przejęta przez Facebook, Instagram i YouTube. Niektóre rękodzielniczki przeniosły się właśnie tam.

Czytaj dalej

W planach mam całkiem inny projekt, ale zaczęłam ciachać całkiem inne szmaty. Wołały do mnie: tnij! 😉

Czytaj dalej

Jeśli zaglądasz czasem na mój facebookowy lub instagramowy profil wiesz, że od paru tygodni szyję nowy projekt. To bargello.

Czytaj dalej

Rok 2017 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia… Parafrazując mistrza* tak sobie napisałam. Mam nadzieję, że jednak zwiastowanie klęsk pozostawimy już na inne czasy (najlepiej dawno minione). Jeśli zaś chodzi o nadzwyczajne zdarzenia – trochę ich było. Dzisiaj…

Czytaj dalej

Wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom: spokoju, wytchnienia i czasu na chwilę refleksji.

Czytaj dalej

Przyrzekam uroczyście, że tego nie planowałam. Samo wyszło to kombo.

Czytaj dalej

24/58