Archiwa tagu: szycie i życie

Jak uszyć patchworkową poduszkę inną niż wszystkie to być może zdanie zbyt ambitne, ale można próbować. Warto poznawać nowe techniki szycia patchworku i wykorzystywać je w takich właśnie drobnych formach jak poduchy. To doskonałe wprawki. Dziś pokażę Wam taką moją wprawkę w dość oryginalnej technice, która to wprawka stała się poduchą.

Czytaj dalej

sklep_Barcelona

Jak czwartek, to “Nine patch dla szmatoholiczek” musi być. Wojaże się skończyły, dopadła mnie rzeczywistość w postaci intensyfikacji wysiłków około maturalnych – jak to mówi moja rodzina “Ty wreszcie zdaj, to będziesz miała więcej spokoju” (dowcipnisie). Na deser – zakupy patchworkowe w Barcelonie.

W ramach dzisiejszej “dziewięciołatki” zobaczycie:

Czytaj dalej

monaluna fabrics

Dawno się tak nie ucieszyłam z powodu: że się starzeję. Coś z tą składnią nie tak. Spróbuję jeszcze raz. Z okazji urodzin (czyli zestarzałam się znowu o rok) moje siostry dwie zrobiły mi prezenty “szmaciane”.   Obie przyniosły paczki z tłustymi ćwiartkami. I to jakimi pięknymi! Same zobaczcie (Panowie na pewno tu nie zaglądają):

Czytaj dalej

trip around the world

…ale mi się rymnęło…

Dziś krótki przegląd projektów patchworkowych, które mam w trakcie “produkcji”. A jest tego trochę. Niestety nie umiem pracować nad czymś od początku do końca, a dopiero potem rozpoczynać coś nowego. A bardzo bym chciała nauczyć się takiej systematyczności.

Czytaj dalej

Zaczęłam szyć bloki Farmer’s Wife z tkanin “docelowych”. Szyję ręcznie metodą english paper piercing. Bawię się w wycinanie myszek. W ogóle mam założenie, żeby dobrze się bawić.

W tym tygodniu uszyłam trzy bloki (na klik obrazek się powiększa):

Czytaj dalej

tkaniny lewis and irene

Farmer’s Wife 1930’s Sampler Quilt 🙂 Tak jest, nie przejęzyczyłam się. “Będę żoną” byłoby mocno nieaktualne.

Przygotowuję się do szycia “Żony farmera”, więc będzie żona. Farmer’s Wife 1930’s Sampler Quilt to projekt, który od pewnego czasu rozpala głowy wielu quilterek. Moją również. Kilkadziesiąt różnych realizacji tego pomysłu (a każda żona jest inna) widziałam w internetach, dwie na żywo: Wiesi Pawłowskiej i Basi Pieczyńskiej.

Czytaj dalej

W sobotę 13 lutego brałam udział w maratonie szyciowym w Elblągu. I choć maratony, szycie na czas i bicie rekordów to nie moja bajka, ten wyjazd sprawił mi dużo radości. Od lat szyję charytatywnie poduszki z tymi samymi koleżankami (ciągle dołączają nowe osoby). I właśnie to, że mogłam je spotkać, jest dla mnie bardzo ważne. A przy okazji uszyłyśmy mnóstwo poduszek dla chorych i cierpiących.

Czytaj dalej

Jak widać Walentynki w moim wydaniu są bardzo optymistyczne.

Czytaj dalej

W moim szyciu nastała faza fascynacji tradycją, a konkretnie quiltami Amiszów (Amiszek w zasadzie). Postanowiłam stworzyć coś z wzorów “amiszowych”. Mój wybór padł na dwa bardzo popularne: around the world trip (pokażę innym razem “stan produkcji”) i chinese coins.

Dziś o tym drugim. Wzór jest bardzo prosty i bardzo popularny. Szczególnie chętnie wykorzystywany na kołderki dziecięce. Świetnie nadaje się dla początkujących, umożliwia wykorzystanie resztek. Łatwo go modyfikować. Czyli  samograj.

Czytaj dalej

quilt

Podwodny świat. Bąbelki. Ośmiornice i ślimaczki 🙂

Jeszcze nie całkiem skończony, bo brak mu lamówki. Tym niemniej bardzo jestem zadowolona z efektu:

Czytaj dalej

58/58