Z pamiętnika Pani Lali (7)

Zaraz Święta. Zanim zaszyję się w kuchni napiszę kilka słów od siebie i Pani Lali. Grudzień to był dla nas pracowity czas. Nie wszystko dziś możemy Wam pokazać, bo Pani Lala robiła za fabrykę elfów Świętego Mikołaja.

Choinki

W ramach nastrajania się świątecznego wyciągnęłam małego ufoczka, który leżał już dwa lata. To choinki, które pokazałam tutaj. W sklepiku znajdziecie instrukcję szycia, gdyby ktoś był w pilnej potrzebie przedświątecznej. Dzięki temu jest mały akcencik świąteczny w pracowni u Pani Lali.

Kwiatki, kwiatki

Udało mi się także wykroić trochę czasu na projekt kompletnie nieświąteczny. Taki kaprys “kwiatkowy”. Miałam ochotę powtórzyć motyw z pracy, którą uszyłam na wystawę walizkową Stowarzyszenia Polskiego Patchworku. (więcej o wystawie – tutaj, galeria wszystkich prac – tutaj) Nowa praca (w kolorze malinowym), wykonana trochę inną techniką, więc efekt końcowy jest inny. Rozmiar – 60×90. praca w niebieskim (ta na wystawę) – 60×60 cm.

Musztardowy kocyk

W ostatni przedświąteczny weekend udało mi się wypikować nieduży kocyk na spodzie z minky. Był to mój “minkowy” debiut. Przyznaję, że dotąd stroniłam od minky. Byłam ciekawa jak Pani Lala poradzi sobie z tą niełatwą materią. Na szczęście praca przebiegła bez zawirowań, zerwanych nitek i innych tego typu atrakcji. Efekt oceńcie sami. Moim zdaniem jest bardzo przyjemny. Kocyk jest mięsisty, bo do wewnątrz dałam ocieplinę bawełnianą. Będzie w sam raz na popołudniowe drzemki. Rozmiar całości – 135×175 cm.

To chyba ostatni przedświąteczny projekt. Teraz odkurzymy ramę, wygarniemy nitki spod Pani Lali, żeby otworzyć pracownię po Świętach i z kopyta zabrać się do roboty. A teraz czas do kuchni!

Pozdrawiamy
Ela i Pani Lala

z pamietnika pani lali 7
z pamietnika pani lali 7